Znajdę sobie mężczyznę
Pewnego razu doszłam do wniosku, że znajdę sobie mężczyznę, ale kupiłam wino i od razu mi przeszło.
Pewnego razu doszłam do wniosku, że znajdę sobie mężczyznę, ale kupiłam wino i od razu mi przeszło.
Rozmawiają dwie blondynki: – Ale masz ładne zęby. – To po mamie. – Tak? A pasowały?
Ładne mam spodenki?
Jak rozpoznać milionera…
Łóżko, wyjedziesz za mnie?
Mąż do żony: – Wiesz Zocha, przy tobie czuję się jak bigamista. No co ty. Przecież bigamia jest wtedy gdy ma się o jedną żonę...
A tak na marginesie, to chciałam pozdrowić tych, których oficjalnie nic a nic nie obchodzę, a którzy są tu teraz, i właśnie to czytają.
Nie wiem co wybrać: pół godziny drzemki, pół godziny życia z ludźmi, pół godziny pracy, czy pół godziny robienia głupot
Kocham piłkę nożną!
Przepraszam Was, że jestem nienormalna.