Rzućmy monetą. Orzeł, jesteś mój. Reszka, jestem
Rzućmy monetą. Orzeł, jesteś mój. Reszka, jestem Twoja.
Rzućmy monetą. Orzeł, jesteś mój. Reszka, jestem Twoja.
Wstawiam Ci to na tablicę, żeby Ci przypomnieć, że teraz jest pora na pracę a nie siedzenie na fejsie
Działkowiec pyta sąsiada: – Co tam wczoraj za święto mieliście, tak wszyscy tańczyliście? – Dziadek ul przewrócił.
Najważniejsze co mam do zrobienia, to zorganizowanie własnego życia. Zastanowienie się czego pragnę, o czym marzę, czego potrzebuję, a potem znalezienie sposobu, żeby to zrealizować.
Już jako małe dziecko byłam inna, do dzieci które zabierały mi zabawki z piaskownicy, darłam się na całe osiedle: kulwa, kup śobie!
Nienawidzę jak ktoś mi długo nie odpisuje na wiadomość.
To zadziwiające, na ile sposobów umiemy sobie tłumaczyć wstyd i strach przed miłością…
Nic tak nie poprawia nastroju jak nowe szpilki. Najlepiej wbite w woskową laleczkę.
Nie ma rzeczy niemożliwych, tylko często nam się ruszy dupy nie chce..
Pocałuj mnie w końcu, ileż mam się prosić?
NOWY ROK STARA JA (wciąż tak samo zajebista!)
Puk, puk – Kto tam? – Śmierć! – A idź w chuj! – To piszemy: rak prostaty…
Śmigus Dyngus śmieszne święto, biegniesz z miną uśmiechniętą, z wiadrem wody na sąsiada, bo oblać go dziś wypada.
Jak klikniesz: Lubię to! to powiem Ci coś miłego 😀
Kiedyś się ogarnę ale jeszcze nie czas na takie wybryki.