Nie chcę już szkoły
Nie chcę już szkoły. Chcę weekendu!
Nie chcę już szkoły. Chcę weekendu!
Znów popełniam ten sam błąd. Wchodzę w znane już bagno. Znów jestem szczęśliwa.
Burza była piękna, fascynująca dopóki nie spaliła mi telewizora
Dorosłość zaczyna się wtedy, gdy irytuje Cię to, co niegdyś dawało niezliczone pokłady radości
Boimy się zmian. Nie dlatego, że nie wiemy czy to się uda. Po prostu ciężko nam się rozstać z tym, z czym się już nauczyliśmy...
Nie można mieć wszystkiego, bo o czym by się marzyło.
A chuj… nagram jeszcze raz
Dzisiaj możecie mnie pocałować w dupę…
Impreza aż do poniedziałku
Wstaw to na tablice osobom, z którymi masz szalone dziwne plany do zrealizowania, niech wiedzą, że pamiętasz 🙂