Każdy ma takie dni, że chciałby się rozpłynąć
Każdy ma takie dni, że chciałby się rozpłynąć. Uciec gdziekolwiek, byle tu nie być, byle nie czuć nic.
Każdy ma takie dni, że chciałby się rozpłynąć. Uciec gdziekolwiek, byle tu nie być, byle nie czuć nic.
Dlaczego ja muszę tyle myśleć? Można się załamać, ale nie ma czasu
A może tak dla odmiany zaczęłoby się układać?
Papierowe słońce, naklejone chmury i udawane szczęście…
Ciągłe poczucie klęski. Podlane frustracją. Grrrr.
To, że się nie skarżę nie świadczy jeszcze, o tym, że wszystko u mnie w porządku.
Za dużo myślę i wprowadzam się tym w zły nastrój.
Tyle powodów do szczęścia, więc skąd ten psychiczny rozpierdol? ;(
To jeden z tych dni, jeden z momentów, gdy wszystko irytuje, nie pytaj mnie jak się czuję.