W weekend melanż wszech czasów
W ten weekend robimy melanż wszech czasów!
W ten weekend robimy melanż wszech czasów!
Nareszcie nadszedł dzień, w którym mogę się najebać 😛
Jestem na krawędzi normalności i mam zamiar się dzisiaj sponiewierać…
Nie jestem idealna. Lubię przeklinać chodzić zakazanymi drogami za dużo wypić i kochać skurwieli.
Chyba przez palenie i picie zabrakło mi czasu na miłość.
Nawalić się, czy nie? Hmm, może pora na wutke z truskawek?
Butelka czy kieliszek?
Boże, niech ten melanż trwa wiecznie…
Nie mogę już bez Ciebie żyć… Nie mogę już doczekać się… weekendu i naszego spotkania…
– Jak tak można cały dzień…? – Niedziela i wyjebane po całości!