Na rybach jestem
Kochanie nie dzwoń, na rybach jestem.
Kochanie nie dzwoń, na rybach jestem.
Śpieszmy się kochać WEEKEND, tak szybko odchodzi!
Powinienempowinnam się urżnąć, przez sobotę dochodzić do siebie i w niedzielę odpocząć. Nie mam, czym, nie mam z kim, więc lepiej pójdę spać.
Gdy wszyscy myślą, że coś ci się stało, a Ty myślisz o zimnej wódce
Do góry szkło, wypij za to, co chcesz!
UWAGA! WEEKEND WYLĄDOWAŁ, próbuj trzymać się podłogi
Weekendowo imprezowo odlotowo!
– Hej, chcesz się najebać? – Pewnie, a kto mówi?
WEEKEND na bogato!
Prezenty…? Przepiłem!