Alkohol na smutki
Jestem już dorosła. Nie jem lodów, gdy mi smutno tylko piję alkohol.
Jestem już dorosła. Nie jem lodów, gdy mi smutno tylko piję alkohol.
A czasami po prostu siadam i płaczę, bo bezsilność przewyższa wszystkie uczucia.
Pada deszcz, chce mi się spać, kołdrzany kokon taki ciężki, ciepły i przyjemny. Nigdzie nie wychodzę!
Nic tak nie poprawia nastroju jak nowe szpilki. Najlepiej wbite w woskową laleczkę.
Mam zjazd nastroju, co robić, jak żyć?
Mam sporo lat, nadwagę, zmarszczki, cellulitis i czuję się sexi… bo kto mi zabroni?
Kiedyś musi być dobrze…
Już mi nie zależy, bo dał mi milion powodów, by tak było.
Chodzę po domu, a w głowie tylko jedna myśl: kurrwa napisz wreszcie!
Kiedy słucham muzyki cały świat wokół staje się wielkim teledyskiem.