Żelki, kawa, frytki
Żelki, kawa, frytki z piekarnika – dieta cud.
Żelki, kawa, frytki z piekarnika – dieta cud.
Żona do męża: -Chce rozwodu! Co chwile wytykasz mi to, że jestem gruba! -Kochanie nie wygłupiaj się, nie róbmy tego choćby ze względu na dziecko.....
Zważyłam się. Kurde, chyba znów mi się waga zepsuła 😀
Każdy z nas przechodził przez dietę… od jutra.
Kiedyś schudnę, ale nie teraz…
My kobiety przybieramy na wadze dlatego, że uzbierane w ciągu wielu lat wiedza, doświadczenie, mądrość nie mieszczą się już w głowie a muszą jakoś zmieścić...
A ja się dziś dowiedziałam, że się POSZERZYŁAM chyba czas coś z tym zrobić… ale jutro może zacznę 🙂