Wyjechać i zacząć wszystko od początku
A jakby tak wyjechać i zacząć wszystko od początku? A podczas tej podróży wymazać wszystkie wspomnienia?
A jakby tak wyjechać i zacząć wszystko od początku? A podczas tej podróży wymazać wszystkie wspomnienia?
Kiedy człowiek cierpi, ucieka w głąb siebie.
Czasami przychodzi taki moment, że ma się ochotę zostawić wszystko i pójść gdzieś w cholerę.
Chciałabym uciec tam, gdzie nikt mnie nie znajdzie.
Powinnam wyłączyć telefon, usunąć Facebooka i gdzieś wyjechać. I tam, w spokoju, zastanowić się, na czym tak naprawdę mi zależy.
Milion powodów żeby uciec. Tysiąc, żeby nie wrócić. Jeden, żeby zostać.
Razem w drogę pójść i nie wracać już nigdy…
Mam ochotę rzucić to wszystko i zniknąć. Odpocząć od tego zamieszania.
A może by tak uciec na kilka dni i sprawdzić, kto by się najbardziej o mnie martwił?
Jutro pakuje walizki i spierdalam na księżyc