Mężczyzna jest jak kot
Mężczyzna jest jak kot. Przychodzi żeby go nakarmić, pogłaskać i znika…
Mężczyzna jest jak kot. Przychodzi żeby go nakarmić, pogłaskać i znika…
Chciałabym gdzieś zniknąć i wrócić jak mi przejdzie.
Niech mnie ktoś pierdzielnie w łeb, jak znowu pozwolę mu się odezwać po tygodniu wchłonięcia przez czarna dziurę, tak bez żadnych konsekwencji, ok?
Coraz częściej mam ochotę zniknąć i już nie wrócić…
Czy mogę się dzisiaj zamknąć i udawać, że mnie nie ma?
Jest mi tak strasznie źle, czasami wolałabym zniknąć.
Może jutro zniknę, lecz w tej sekundzie oddycham, o jutrze nie myślę, bo jeszcze przede mną dzisiaj.